DOTYCHCZASOWE DOŚWIADCZENIA

On 18 października 2015 by admin

Chciałbym skomentować wyniki z dotychczasowych doświad­czeń: z reguły ludzie chcą mieć tyle dzieci, za normę uważają tę liczbę dzieci, jaka była w ich rodzinie. Jest to o tyle niebez­pieczne, że ludziom się wydaje, że taka liczba dzieci jest obiektywnie dobra. Częściej jedynacy się buntują, chcieliby, żeby było więcej. To jest najczęstsze zjawisko wśród tych, którzy chcą inaczej niż było w ich domu rodzinnym: chcą, żeby dzieci było więcej niż jedno. Nato­miast najczęściej jeżeli wyrośliśmy w trójce, uważamy że trójka to jest taka optymalna liczba; wyrośliśmy w piątce, to mówimy że piąt­ka to jest akurat, ale szóstka to już jest za dużo; wyrośliśmy w dzie­siątce, to właściwie to jest idealnie: starsze wychowują młodsze… I tak dalej, i tak dalej. Przykład: Brat żony Wojtek ma obecnie jedenastkę dzieci. Sam wyrósł w pięciodzietnej rodzinie i jego żona Iga też pochodzi z pięcio- dzietnej rodziny. Siostra Igi, w chwili kiedy urodziło się piąte i szó­ste dziecko (urodziły się bliźniaki) – przypominam wyrosła w pięcio­dzietnej rodzinie – powiedziała w naturalnym odruchu: No, piątka dzieci to jest normalne, ale szóstka to chyba za dużo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *